[
Spis treści | Nowy temat | Odpowiedz | Nastepne | Poprzednie | Wyzej ]![]()
Van: Ziutka
Date: 25.03.2007
Setki tureckich biur pośrednictwa pracy działających w regionie Westland musi
zwijać manatki. Turcy, którzy w latach 90-tych zdominowali ten największy w
Holandii rynek pracy w szklarniach, teraz przegrywają z Polakami.
Nieuczciwa konkurencja - tak brzmi najważniejsza skarga. Turcy skarżą się, że
pracownicy z Polski często nie są zatrudnieni zgodnie z wymogami holenderskiego
prawa, pracują po kilkanaście godzin dziennie, za zaniżone stawki i nie mają
opłaconego ubezpieczenia.
Zeki Barut od 1996 r. prowadzi biuro pośrednictwa pracy w Hadze. Gdy rozpoczynał
działalność zatrudniał siedmiu pracowników, a cztery lata później już ponad 200.
W 2006 r. ponad połowie z nich musiał pokazać drzwi. Według niego, z powodu
rosnącej konkurencji Polaków. - To jest nieuczciwa konkurencja cenowa. Za
Polaków, którzy pracują tu przez określony czas, nie trzeba płacić podatków i
odprowadzać składek na świadczenia socjalne.
Ogrodnicy z Westland informują mnie, że odtąd będą korzystali z usług Polaków,
bo są dla nich zdecydowanie tańsi - stwierdza rozżalony Zeki Barut. Zdaniem
tureckiej organizacji "Turks Platform", około 80 proc. tureckich biur
pośrednictwa pracy ogłosiło upadłość. Było ich 700, a zostało tylko 150. Trend
ten potwierdza rzecznik prasowy Izby Gospodarczej.
- Rzeczywiście, Turków ubywa, a coraz więcej Polaków odnajduje drogę do regionu
Westland - mówi.
-Pracownicy z Polski są dla holenderskich pracodawców bardzo atrakcyjni, bo nie
mają wysokich wymagań finansowych i ciężko pracują. Przewodniczący organizacji
rolników LTO Paul Steyn przyznaje, że szybko rosnąca liczba Polaków pracujących
w szklarniach to efekt wprowadzenia projektu pracy sezonowej, który pozwolił na
znaczną redukcję kosztów pracy.
- Nasi bezrobotni nie chcieli pracować w szklarniach, a Polacy chcą i to bardzo
chętnie - dodaje Paul Steyn.
Zrodlo: Interia.pl z 25.03.07
![]()
Copyright © 2004-2008 PolNed.net All rights reserved